Aktualnie przebywasz w:

Wstecz
Sokrates Cafe

Sokrates Cafe Konstancin 26.01.2010

Komentarze do protokołu
Dodaj komentarz

Pytania:
1. Co to jest mądrość?
2. Czy w świecie otwartości światopoglądowej warto mieć stały system wartości?
3. Czy istnieje coś takiego jak wolna wola?
4. Czym jest człowieczeństwo?
5. Czy pies i samiec ludzki różnią się czymś istotnym?
6. Czym jest ten brak, który prawie wszyscy odczuwamy?
7. Czym są dla ciebie wartości?
8. Czym jest spełnienie?

Temat: Czym jest ten brak, który prawie wszyscy odczuwamy


W spotkaniu uczestniczyli: Gośka, Ania, Jola, Mariusz, Jamala, Grzegorz, Adam, Edyta, Joanna, Karolina, Agnieszka, Edyta, Olek, Arek, Piotr, Kasia, Karol. Spotkanie prowadził Karol.


Edyta rozpoczęła od opisu poszukiwania tego czego nam brakuje. Szukamy jakby po omacku, ciągle łudzimy się, że to właśnie to, kiedy coś zdobywamy, osiągamy, okazuje się jednak, że to nigdy nie do końca to, czego szukamy.


Ania zapytała, czy to chodzi o brak sensu.


Grzegorz zauważył, że życie może być pełne sensu, a jednak ciągle będzie mu czegoś brakowało. Jego zdaniem życie doczesne, tu na ziemi, jakkolwiek może być sensowne, to nigdy nie będzie spełnione, gdyż nasze życie osiąga pełnię w innym świecie.


Mariusz sądził, że za bardzo zbaczamy na sens, jeśli szukamy czym ma być brak. Brak sensu jest tylko jednym z rodzajów braku. A brakiem braku jest spełnienie. Poczucia spełnienie daje nie tyle znalezienie sensu, ile robienie tego co naszym zdaniem ma głęboki sens.


Grzegorz obstawał przy tym, że poczucie niespełnienia można mieć nawet, gdy się robi coś głęboko sensownego. Pełne spełnienie osiągniemy dopiero w niebie.


Jola powiedziała, że sens to pojęcie względne. Karol zapytał co to znaczy, że jakieś pojęcie jest względne i czy istnieją jakieś pojęcie bezwzględne. Jola zignorowała drugą część pytania. Wyjaśniła, że względność pojęcia sensu polega na tym, że każdy sam wybiera co jest dla niego sensowne i czym jest dla niego sens.


To twierdzenie nie zostało zakwestionowane tak silnie jak na to zasługuje. Trudno zgodzić się z tym, że każdy sam sobie wybiera co to w ogóle znaczy sens. Słowa tego uczymy się jak innych i wytwarza się w nas pewne jego rozumienie wynikające z używania tego słowa w języku, którym jesteśmy otoczeni. Sens sensu w sensie ogólnym ma więc pewien sens obiektywny, a co najmniej intersubiektywny. Ten obiektywny sens sensu stanowi twarde ramy tego, co konkretnie może być sensowne dla nas.


Z drugiej strony wątpliwa jest kwestia wyboru konkretnego sensu. Czy rzeczywiście możemy dowolnie wybrać coś co będzie nadawać sens naszemu życiu. Czy możemy pomylić się w wyborze. Czy wybieramy dla siebie sens, czy go odkrywamy, czy też może tworzymy. O tym wszystkim trzeba jeszcze będzie pomyśleć.


Piotr wrócił do źródeł braku. Istotę problemu braku w naszym życiu ilustruje jego zdaniem przysłowie rosyjskie – podaje fonetycznie – wsioch nie prejebiosz. Trochę głupio tłumaczyć przysłowia ale nikt z nas nie zna wszystkich języków, więc chodzi o to, że nie można mieć wszystkiego. Problem polega na tym, że jest za dużo fajnych rzeczy, miejsc, wydarzeń, możliwości. Trudno się zdecydować, a trzeba, bo wszystkiego się nie da mieć. Jeśli jesteśmy w stanie zaakceptować niemożliwość posiadania i przeżywania wszystkiego i dokonać wyboru, problem braku znika.


W późniejszej dyskusji niektóre Panie wykazały troskę o szczególny, nieludzki wręcz brak Piotra. Uważały, że Piotr pokazał specyficzny brak wynikający z nadmiaru. Lub też nie tyle wtórny brak braku wynikający ze spełnienia, ile pierwotny brak braku, który nie włącza mechanizmu poszukiwania spełnienia.


Gosia zapytała czy brak musi być negatywny. Przecież brak czegoś, a ściślej poczucie braku jest dla nas motorem do działania. Poczucie braku nas dynamizuje. Bez poczucia braku nic byśmy nie robili. Wskazując alternatywną możliwość patrzenia na brak, sprawiła, że późniejsza dyskusja raczej afirmowała brak.


Na marginesie warto się zastanowić co nas bardziej dynamizuje – brak czy nadmiar. Może potrzebne jest to i to.


Edyta zastanawiała się jak sobie radzić z brakiem. To wydaje się zagadnieniem kluczowym.


Ania wskazała, że brak jest niezwykle pożyteczny, bo jest wskaźnikiem wartości i ważności. Jeśli czegoś nam brakuje, mamy tego za mało, to jest dla nas ważne i wartościowe.


Joanna zaprotestowała. Przecież ona ma dzieci i dzieci są dla niej ważne. Więc ważne i wartościowe jest nie tylko to, czego nie mamy ale także to, czego by nam brakowało, gdybyśmy tego nie mieli.


Jakoś nikt nie rzucił przysłowia, kto ma pszczoły ten ma miód, kto ma dzieci ten ma smród. Chodzi o to, że co nas uszczęśliwia kosztuje. Czasami te koszty są spore, jeśli ktoś jest nadzwyczajne wrażliwy na smród;).


Mariusz wrócił do analizy fenomenu braku. Bywa, ze robimy coś na max, udaje się nam, mamy sukces, satysfakcję ale okazuje się to zawsze nietrwałe. Szukamy tego co jest trwałe, niechwilowe.


Piotr oświadczył, że dużo mówimy o sensie a sens nie kojarzy mu się z dyskusją o braku. Wbrew jego wypowiedzi, kolejne dotyczyły właśnie sensu.


Olek twierdził, że pogodził się z brakiem sensu. Jedynym sensem jest jego zdaniem poszukiwanie sensu. Problem jest to jak utrzymać się w drodze. W drodze szukania sensu.


Jola nieco poetycko opisała brak jako bramę, którą przechodzimy do sensu lub bezsensu. Wprowadziła pojęcie pokory, jako akceptacji naszych braków i ograniczeń. Wydaje się nam że bóg wie co możemy zrobić. A tymczasem jesteśmy mali i słabi. I musimy się pogodzić z własnymi ograniczeniami. Roztoczyła szeroką perspektywę jak duchowość radzi sobie z brakiem, poprzez uczenie pokory. W chrześcijaństwie jej zdaniem uczymy się pokory przez podporządkowanie przykazaniom, w buddyzmie przez wyrzeczenie pragnień, w islamie przez poddanie woli Boga a filozofii przez „wiem że nic nie wiem”.


Piotr twierdził, że brak jest imputacją (przeciwieństwem amputacji). Brak imputują nam ci, którzy chcą żebyśmy im się podporządkowali. Masowa imputacja braku służy nielicznym rządcom dusz. Rządcy naszych dusz zarządzają naszymi brakami.


Grzegorz uważał, że to nie imputacja ale fakty. W życie doczesne jest wpisane poczucie braku. Brak wypisuje się w innym życiu.


Karolina zauważyła, że możemy być pewni, że wraz ze śmiercią tak czy owak poczucie braku znika. Brak znika wraz z jedynym życiem jakie znamy i być może jedynym jakie mamy.


Jola zaczęła snuć opowieść o jakimś francuskim świętym. To miał być chyba jakiś egzorcyzm;).


Egzorcyzm był na tyle skuteczny, co zaowocował, że w dalszym protokole zniknęła większość imion.


Pojawiła się koncepcja wrażliwości na brak. Są ludzie którzy są przewrażliwieni na brak i tacy, którzy są na niego ślepi. Pomiędzy nimi jest zdrowe, nieparaliżujące, dynamizujące, motywujące odczuwanie braku.


Pożytki z pokory okazały się dyskusyjne. Jakkolwiek poczucie własnej nieskończonej małości i ograniczoności, przy nieskończonej wielkości Boga, wydaje się leczyć z nadmiernych ambicji, oczekiwań i zabezpiecza przed rozczarowaniami, to jednak koszty tego są spore. Nie ma ryzyka nie ma zabawy.


Następnie pojawiło się pytanie, czy brak istnieje czy też tworzymy go naszym umysłem. Jedni uważali, że brak istnieje naprawdę. Brak jest częścią naszej natury. Inni że to my tworzymy brak, który naprawdę nie istnieje. Brak jest tam, gdzie nas umysł spodziewa się coś znaleźć. Brak tworzą nasze oczekiwania.


Następnie wprowadzone zostało pojęcie potrzeby. Trochę zabrakło nam czasu, żeby je rozpracować. Zastanawialiśmy się czy to potrzeba generuje brak czy raczej brak generuje potrzebę. Niektórzy uważali, że potrzeby to twarde byty, odkrywane przez naukę, a inni, że to tylko słowa. Że naprawdę istnieją tylko chęci i pragnienia, a nie potrzeby. Potrzeby to tylko uprzedmiotowienie tego, co istnieje wyłącznie subiektywnie.


Olek wspomniał o braku akceptacji, a Piotr o braku prostoty (kolejny brak wynikający z namiaru), a Mariusz o braku czy niedostateczności poczucia własnej wartości.


Jola uważała, że brak jest składową naszej natury, a kultura podsuwa nam sposoby zapełnienia tego braku. Jednak brak w istocie jest nieusuwalny.


O tym trzeba jeszcze będzie pomyśleć.


Komentarze do protokołu
Dodaj komentarz