Aktualnie przebywasz w:

Wstecz
Sokrates Cafe

Sokrates Cafe Gdańsk 18 maja 2010

Komentarze do protokołu
Dodaj komentarz

Uczestnicy: Magda, Marta, Paulina, Wala, Mariola, Darek, Kasia, Andrzej, Robert, Alina i Grzegorz – a nieco spóźniony dołączył Krystian. Z postawionych pytań:


1. Co to jest przyjaźń?

2. Jak funkcjonują mity we współczesnym społeczeństwie?

3. Gdzie jest granica człowieczeństwa?

4. Co uważamy za dzieło sztuki?

5. Czy i dlaczego państwo powinno sponsorować sztukę?

6. Co to jest państwo?



do dyskusji wybraliśmy pytanie Pauliny: Jak funkcjonują mity we współczesnym społeczeństwie?



Byłem zdumiony, ile dobrego można znaleźć w mitach. Są siłą popychającą do działania, nie tylko wielkie ruchy społeczne (mit sprawiedliwego ustroju, powszechnej szczęśliwości), ale także jednostki (mit szlachetnego dzikusa, mit przyjaznej natury). Stanowią dorosłą wersję dziecinnych marzeń o własnej wyjątkowości, wiara w mity nadaje życiu sens.


Ja się mitów boję. Mam je za uproszczone wyjaśnienia – wyjaśnienia świata i ludzkiego życia, niebezpieczne zwłaszcza wtedy, gdy jakiś mit podbija umysły wielu ludzi w społeczeństwie.


Padają kontrargumenty: mity nie mają roli wyjaśniającej świat, wiara w mity nie kłóci się z naukowymi wyjaśnieniami – mity oddziaływają tylko na naszą emocjonalność, a nie na racjonalność; można wierzyć w mit przyjaznej natury, w lepsze życie na łonie przyrody, ale z powodów racjonalnych nie porzucać dotychczasowego życia i nie przenosić się w przysłowiowe Bieszczady. Ale jest i tak, że wiedza naukowa jest obecnie zbyt złożona, zbyt specjalistyczna, by zwykły człowiek mógł ją ogarnąć, a każdy potrzebuje rozumieć świat – i mity w tym pomagają, są przystępnymi wyjaśnieniami.


Religie to też mity, mają zadziwiająco wiele zbieżnych wątków z mitami współczesnej kultury: samotny bohater w walce ze złem całego świata, zanim jego działalność przyniesie coś ludzkości, musi pokonać trudności początkowego okresu – dzieciństwa, niezrozumienia przez otoczenie; mit Chrystusa powielamy także współcześnie w, choćby w kinie.


Nie zgadzam się na utożsamianie religii z mitologią. Religie odpowiadają na inne potrzeby, niż mity: nadają sens życiu, tłumaczą śmierć, mówią o tym, co ponad człowiekiem – czyli o Bogu. Nauka pozostaje w konflikcie z mitologicznymi wyjaśnieniami, choćby powstania wszechświata, a nie z religiami – dziedziny nauki i religii nie stykają się.


Nie ma jednak zgody na moją krytykę mitologicznego myślenia – mity są dla ludzi ważne.


Tomasz Hołdys
Komentarze do protokołu
Dodaj komentarz