Aktualnie przebywasz w:

Wstecz
Sokrates Cafe

Sokrates Cafe Tarabuk 8 września 2009

Komentarze do protokołu
Dodaj komentarz
Pytania:
1. Czy są bezsensowne pytania.
2. Skąd się biorą poglądy.
3. Do jakiego stopnia należy kierować się racjonalnym osądem.
4. Kto zawinił.
5. Co to jest myśl.
6. Czym jest antysemityzm.
7. Czy należy wstydzić się pomnika małego powstańca.
8. Jak tworzą się stereotypy.
9. Co to znaczy zrozumieć słowo.

Temat: Jak tworzą się stereotypy?


Uczestnicy: Michał, Sonia, Michał, Tomek, Paweł, Arek, Ania, Dorota, Piotrek, Ania, Mariusz, Olga, Bogdan, Marian, Leszek, Karol, Kasia. Prowadził Karol.


Mariusz podał jako przykład stereotypu antysemityzm. Problem ze stereotypami jest taki, że warunkują nasze zachowania i nasze „wybory”. W cudzysłowie bo to nie my wybieramy ale decydują nasze stereotypy.


Ponieważ ciągle to słowo będzie się powtarzało wiec będę pisał $ jak będzie w liczbie pojedynczej a $$ w mnogiej.


Leszek wskazał, że z $$ wiążą się negatywne emocje i uproszczenia, nie precyzując charakteru tej więzi.


Paweł jak zwykle stanowczo przeszedł do meritum wskazując, że przyczynami powstawania $$ są: racjonalność i ograniczone informacje. Chcąc orientować w świecie przy ograniczonym dostępie do informacji musimy opierać na uproszczeniach czyli $$. A zatem przyczyną powstawania $$ jest potrzeba uporządkowania świata przy ograniczonym zasobie informacji.


Ktoś powiedział, że w dobie Internetu dostęp do informacji jest nieograniczony, więc $$ są zbędne. Ktoś inny czujnie jednak pokazał przykład: widzimy, że zbliża się do nas coś wielkiego i czarnego na czterech łapach i ryczy i wtedy musimy szybko decydować się na jakieś działania, a nie mówić akcja stop, idę wygooglować rozwiązanie. Informacje zawsze są ograniczone, bo zawsze ogranicza nas czas.


Tomek próbował definiować $ jak pogląd o dużej sztywności. Potem rozwinął koncepcję, że $ jest wtórną racjonalizacją stwierdzonego przez nas własnego nastawienia do czegoś. To chyba było jednak zbyt wydumane.


Mariusz podrzucił etymologie. Stereos to podobno przestrzenny, z greki. A zatem stereotypy to coś co bierze się z przestrzenie wokół nas. Inne słowniki podają „stanowiący bryłę”. Może szkoda że nie sprawdziliśmy tego w trakcie spotkania, bo bryłowatość stereotypu tez jest ważna.


Bogdan definiował $ jako negatywną kategoryzację, zawłaszcza dotyczącą osób.


Ta definicja wywołała dyskusję, czy możliwe są pozytywne $$. Np. uważamy Niemców za dobrze uporządkowanych. Jednak dominował pogląd, że pozytywne $$ są tylko wstępem do negatywnych. No dobrze, uporządkowani ale pozbawieni fantazji.


Sonia opisała swoje osobiste doświadczenia z $$narodowymi. Zauważyła, że nawet jak wiemy, że coś jest $ to trudno nam się od tego uwolnić. Jesteśmy bardzo przywiązani do naszych $$. I denerwuje nas ich podważanie.


Powstało pytanie czy możliwy jest jakikolwiek prawdziwy pogląd o dużej grupie ludzie, zwłaszcza narodzie. Czy nie jest tak, że cokolwiek powiemy o Amerykanach, Polakach, Czechach zawsze będzie $.


Dorota uważała, że łatwo jest obalić $ przy pomocy poznania konkretnego przedstawiciela danej grupy. Wiem dobrze, że tak nie jest, bo z upodobaniem żywię $, że prawnicy to bezduszni nudziarze, mimo, że znam kilku którzy tacy nie są, a przede wszystkim siebie;


Mariusz definiował $ jako pogląd obowiązujący w jakiejś zbiorowości, niekoniecznie negatywny czy szkodliwy, np. że ziemia jest płaska. $$ są przybliżeniami rzeczywistości, które mogą być zastąpione lepszymi przybliżeniami.


Michał zauważył, że jeśli jakaś zbiorowość żywi pogląd zgodny z prawdą, to nie jest to $. Oczywiście rodzi to problem, co jest prawdą. Zbiorowość uważa przecież swoje $$ za prawdę.


Poza tym Michał odniósł się do tezy Tomka, i wskazał, że $ to dostosowanie do innych, a nie do własnej postawy.


Marian zauważył, że mamy więcej pojęć niż słów. Podał przykład jakiegoś słowa do jakiego naliczył 41 pojęć. Szczęśliwie nie próbował nam zaprezentować wszystkich tych pojęć.


Podobnie jest ze słowem $. Zdaniem Mariana wiąże się z nim kilka pojęć, które ujawniły się w dyskusji. Zdaniem Mariana wykrystalizowały się 2 pojęcia. Pierwszy $ można definiować jako rezultat rozumowania indukcyjnego. A zatem $ służy racjonalnym celom (rozumienie i porządkowanie świata) i osiągany jest dzięki racjonalnej procedurze (indukcji).


Drugi $ to wtórna racjonalizacja zachowania z reguły nikczemnego. Ten drugi $ to błąd metodologiczny i grzech moralny.


Piotr zauważył, że te definicje są za szerokie, bo wyraz $ dotyczy poglądów przyjętych w danym społeczeństwie czy grupie społecznej i dotyczy tej grupy lub innych.


Michał zastanawiał się czy $$ są sterowalne. Postawił hipotezę, że o ile innych lubimy traktować stereotypowo to sami nie lubimy być tak traktowani, bo uważamy się za indywidualności. Karol zapytał czy popularność horoskopów i skłonność do wyjaśniania swoich zachowań jako np. skorpionowa tych nie świadczy o czymś innych. Michał zgodził się, że być może horoskopy falsyfikują jego tezę. Michał jako filozof przywołał postmodernistyczny wątek mocnej i słabej poezji i wskazał na możliwość prowadzenia polityki leksykalnej, w celu eliminowania stereotypów. Przeprowadzono krótko dyskusje na temat pozytywnych i negatywnych określeń homoseksualistów w różnych krajach jako przykładów udanej lub nie polityki leksykalnej. Udanej lub nie w burzeniu $$.


Michał finalnie zdefiniował $$ jako mocno zinternalizowane struktury umysłowe, wykazujące odporność na zmianę słów. Jak się zdaje jednak większość zebranych uważała, że $$ mają charakter słowny.


Paweł podał chyba mało trafny przykład $ jako przekonania wypracowanego na podstawie doświadczenia przez jedną osobę i przyjmowanego przez drugą osobę bez takiego doświadczenia.


Trafnie natomiast wskazał, że żywiący $$ dysponują raczej miałkimi ich uzasadnieniami.


Tomek redefiniował $$ jako uproszczone poglądy, za którymi stoją siły, forsujące nas, zniewalające do ich przyjęcia. Odrzucenie $$ wymaga pracy nad sobą. Zdaniem Tomka, Sokrates Cafe może być przykładem takiej pracy.


No oczywiście samo przyjście na Sc nie wystarczy. Trzeba się trochę wysilić.


Rozważaliśmy możliwość indywidualnych stereotypów w rozumieniu Tomka. Ktoś zauważył, że takie indywidualne stereotypy określa się raczej fobiami. Np. związkofobia to sztywny pogląd na temat zagrożeń związanych ze związkami, oparty na przerażających indywidualnych doświadczeniach.


Jerzy uważał, że żywimy $$ bo maksymalizujemy indywidualne korzyści. Np. mamy takie poglądy jak nasze otoczenie, bo to daje nam komfort bezkonfliktowego przebywania w tym otoczeniu. Potrzebujemy kategoryzować, kategoryzujemy tak jak otoczenie. $$ dostarcza nam kultura, w której żyjemy.


Kasia przyczyn powstawania $$ upatrywała w oszczędzaniu energii i czasu na zbędnym myśleniu.


Mam wrażenie, że jeśli chodzi o teorię, czy raczej wstęp do zarysu ogólnej teorii $$, to problem $$ rozwiązaliśmy poprawnie. Jednak nie wiemy nadal jak dokładnie pracować nad stereotypami i innymi sztywnościami i automatyzmami naszego myślenia. Także tymi, które ujawniły się na spotkaniu.


Zajrzyjcie także do komentarzy, bo do tego protokołu na pewno będą.


Komentarze do protokołu
Dodaj komentarz