Aktualnie przebywasz w:

Wstecz
Sokrates Cafe

Sokrates Cafe Gdańsk 24.03.2010

Komentarze do protokołu
Dodaj komentarz

Drugie spotkanie Sokrates Cafe w Gdańsku odbyło się 24. marca. Tym razem atmosfera była bardziej kameralna. Z kilkunastu osób połowa uczestniczyła w Sokrates Cafe po raz pierwszy. Poniższe sprawozdanie przygotowała Katarzyna Organowska.



Dlaczego warto dziś żyć moralnie?

Pod głosowanie poddano następujące pytania:


1. Jaka jest funkcja religii w dzisiejszych czasach?
2. Dlaczego ludzie dają sobą manipulować politykom i mediom?
3. Dlaczego warto dziś żyć moralnie?
4. Czy warto odnosić sukcesy?

Chętni do dyskusji uczestnicy pragnęli jeszcze przed głosowaniem wypowiedzieć się na większość z tych problemów, ale ostatecznie w drugiej turze głosowania wybór padł na pytanie: Dlaczego warto dziś żyć moralnie? Tadeusz, autor pytania, doskonale zdawał sobie sprawę z zawartego w nim założenia, nie zależało mu jednak na zastanowieniu się, „czy” w ogóle warto żyć moralnie, ale przede wszystkim „dlaczego”. Jak uzasadnić można wybór takiej postawy w sytuacji, kiedy przynosi nam psychiczne cierpienie?


Głosy w tej sprawie były liczne i przedstawiały różne punkty widzenia. Jedna z pierwszych wypowiedzi traktowała o tym, że każdy z nas żyje w zgodzie z własną moralnością, a nasze czyny i decyzje są jej wyrazem. Zarówno dobre, jak i złe, są one zgodne z naszym systemem wartości.


Uczestnicy pamiętali jednak, że pytanie brzmi „dlaczego?”. Tomasz, używając poetyckich metafor, powiedział, że moralnie życie sprawia, że czujemy się dobrze, kwitniemy. Ewa odwołała się do spokoju ducha. Postępując dobrze, wypełniając nasze obowiązki względem członków rodziny, bliskich, ale też i innych ludzi, wybieramy dobre życie, co pozwala nam każdego dnia z godnością patrzeć w lustro. Ale czy zawsze? Tomek wskazał drugą stronę moralnego życia. To, że staramy się postępować zgodnie ze swoimi wewnętrznymi zasadami, jednocześnie obserwując, jak ludzie, którzy niekoniecznie postępują moralnie, pną się po drabinie sukcesu, może budzić w nas poczucie „bycia frajerem”.


Druga Ewa postrzega moralne życie jako wyzwanie, możliwość sprawdzenia siebie samej, swojej wytrwałości . Radek z kolei zastanawiał się nad źródłem zasad moralnych. Oczywiście, jest nim po części kultura, rodzina, jednak najlepszym źródłem mojej moralności jestem ja sam. Bardziej pesymistyczną i kontrowersyjną wizję źródeł wartości przedstawił Krzysztof, przytaczając słowa „Człowiek rodzi się księciem, a później zamienia się w żabę.”


W toku dyskusji o moralności pojawiały się negatywne opinie na temat czasów, w jakich żyjemy. Takiemu stanowisku jako pierwsza głośno sprzeciwiła się Hania, twierdząc, że nie różnią się one tak bardzo od czasów wcześniejszych. Wypowiedź jej poparł Darek, który zauważył, że od zawsze ludzie czynili nie tylko dobro, ale i zło, a obecna sytuacja jest po prostu nagłośniona przez media, których dawniej nie było. Zagadnienie to podsumował Grzegorz, mówiąc, że „żyjemy w czasach fantastycznie normalnych”.


Nie daliśmy się jednak odwieść od głównego problemu. Na pytanie „dlaczego” krótką, ale treściwą odpowiedź znalazł Mariusz. Powinienem żyć moralnie, bo jeśli nie ja, to kto? Jak mogę oczekiwać od innych, że będą postępować dobrze, jeśli ja sam tego nie robię? Grzegorz stara się na sprawę spojrzeć okiem pragmatysty – moje moralnie dobre czyny mogą się opłacić, jeśli nie teraz, to w przyszłości.


Tadeusz starał się usystematyzować pojawiające się wypowiedzi w trzy rodzaje argumentacji za moralnym życiem, odwołujące się do:

* nagród
* obawy przed karą
* spokoju ducha, czystego sumienia

Jednak, jak zauważył Piotr, żadne z pojawiających się uzasadnień nie odnosiły się do Boga, wiary, czy przekonań religijnych, które przecież powszechnie funkcjonują jako źródło zasad moralnych.


Mimo, że uczestnicy mieli jeszcze wiele do powiedzenia, spotkanie musiało się jednak skończyć, pozostawiając nas z głowami pełnymi nowych pytań i spostrzeżeń.


Komentarze do protokołu
Dodaj komentarz